Fircyk w zalotach - Akt II
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Może spytać, skąd mam te na gębie siniaki.
Muszę łgać, nie tak dla mnie, jak raczej dla pana,
Boby go za wielkiego miano grubijana.
Pfe, dać komu policzek! Już ten zwyczaj stary
Ledwie między dzikimi uszedłby Tatary,
Ale nie u nas w Polszcze, w tak grzecznym narodzie,
Nieszczęście! Czasem jeszcze bywa i tu w modzie,
Lecz nie między pierwszymi, i jeśli trafia się,
To się trafia najczęściej w niskich ludzi klasie.
Zawsze jednak, na moje zdanie, nie ten, który
Schwyci, lecz który wytnie, wart by czarnej kury,
A przynajmniej powszechnej wzgardy, jak niegrzeczny,
Podły i w obcowaniach ludzkich niebezpieczny.
Wreszcie nie mnie na cudze wady być bocianem!
Ja sam może bym gorszym był, gdybym był panem.
Lepiej zrobię, gdy trocha przejdę się w opłotki
Wyzierać moich dziewcząt - Basi i Dorotki.
Skoro się zabierają panowie do tańca,
Toć i mnie ze Świstakiem nie mówić różańca.


Warning: strpos(): Offset not contained in string in /home/graffika/domains/klp.pl/public_html/klptest.php on line 771
KONIEC AKTU DRUGIEGO

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 - 


  Dowiedz się więcej
1  Inni bohaterowie „Fircyka w zalotach”
2  Geneza utworu, czas i miejsce akcji
3  Fircyk - bohater oświecenia (charakterystyka)



Komentarze
artykuł / utwór: Fircyk w zalotach - Akt II







    Tagi: